10 września 2014

Seryjni PODGLĄDACZE

Każdy z nas ich spotka, być może sami nimi jesteśmy:)
 Któż to taki?

cudnaprzemiana.blogspot.com
W pociągu, metrze, autobusie znajdzie się co najmniej jeden podglądacz. Łatwo go rozpoznać po tym, że zawsze działa w duecie. Jest on i jego ofiara. Ofiara zazwyczaj czyta z zaciekawieniem: gazetę, książkę itp. Nieustanne wczytywanie się w treść przez ofiarę wzbudza ciekawość u podglądacza. Podglądacz zapuszcza tak zwanego żurawia i z jemu wiadomą łapczywością bacznie oczyma śledzi treść zawartą w książce. Ofiara przerzuca strony, podglądacz z wielka czujnością wzrokiem wyłapuje kolejne zdania na nowej kartce. Ofiara w pewnym momencie orientuje się, że ma towarzysza w czytaniu ale udaje, że tego nie widzi. Chociaż byłam światkiem sytuacji, w której ofiara zaczęła zasłaniać się przed wścibskim wzrokiem podglądacza, wyglądało to bardzo zabawnie. Myślę że, taką sytuację można interpretować co najmniej na dwa sposoby.
  1. Ofiara zwraca uwagę podglądaczowi by tego nie robił, bo najzwyczajniej w świcie jej to przeszkadza
  2. Ofiara delikatnie uśmiechem sygnalizuje, że to widzi ale nie reaguje bo może rzeczywiście dzięki niej podglądacz dowie się o ciekawej książce, przypomni sobie nazwisko dawno zapomnianego autora, pozna nowego. Albo przeczytany fragment utkwi mu na długo w pamięci - refleksję odniesie do życia. Nigdy nie wiadomo co z tą wiedzą zrobi.       
A to moja lektura na jutrzejszy poranek oczywiście z kubkiem kawy:) 
 Mój zestaw śniadaniowy do autobusu: chłodne poranki mnie już nie zaskoczą :)))


cudnaprzemiana.blogspot.com
Pozdrawiam wszystkich podglądaczy i przyznaję się, że też nimi czasami  bywam :) Natomiast jeśli sama spotkam podglądacza to proszę o uśmiech i odwagę by zapytać o tytuł książki lub gazety...co kiedyś jedna z pań uczyniła, ale to już historia na inny post:) skądinąd baaaaardzo ciekawa. Może kiedyś Wam ją opowiem. 


Cheers! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz