14 września 2014

Ex przyjaciele

Pojawiają się a potem znikają. Niektórzy wracają jak bumerang, inni już nie. znajomi  -> koleżanki/koledzy -> przyjaciele...

 Łatwość w nawiązywaniu kontaktów naturalnie wpisana jest w moją osobowość. Podejrzewam, że nie jestem na tym polu osamotniona.  To bardzo ważna cecha, którą cenię u siebie i szanuje u innych ludzi. Kontakty z ludźmi są bardzo istotne a co dzieję się z innym ważnym obszarem jakimi jest pielęgnowanie zawartych znajomości: koleżeńskich, przyjacielskich, sąsiedzkich. Tak kwestia wydaje się być już bardziej problematyczna. 

Jakie sytuacje powodują utratę znajomości?
  • Otaczanie się ludźmi wyłącznie z pracy
Środowisko, w którym najczęściej się przebywa w szkole, pracy daje możliwość na budowanie relacji  z poznanymi ludźmi.To może nie jest złe ale niesie ze sobą pewne ryzyko. Jeżeli więzi koleżeńskie zawarte w pracy nie są silne gdy najzwyczajniej  w świecie nie dbamy o nie to je tracimy. Zmiana pracy, jej utrata powoduje, że tracimy znajomych.

  • Podobnie jest z ukończeniem szkoły, studiów
Niektórzy celowo urywają kontakt, z jakichś im tylko znanych powodów, palą za sobą mosty. 
  • Pasja
 Ktoś jest tak pochłonięty swoimi zainteresowaniami, że nie ma czasu dla przyjaciół. 
  •  Związki
Czasami jesteśmy tak zaabsorbowaniu budowaniem związku, że nie mamy ochoty na wspólne spotkania. Przynajmniej na początku chcemy być wyłącznie z ukochaną osobą. Znajomi stają się transparentni, co uważam za błąd.

Co się dzieje gdy ludzie wracają i po długim czasie znowu stają na naszej drodze?  
Jeśli dobrze ich wspominamy oni również myślą o nas ciepło wówczas takie spotkanie po latach okazuje się przyjemne. Wydaje mi się, że upływ czasu mierzy jakość zawartej przed laty znajomości. Spotykamy dawnych znajomych i nagle okazuje się, że mamy tyle sobie do powiedzenia, jakbyśmy się zaledwie wczoraj widzieli. Czasami bywa tak, że w tej samej sytuacji tylko z innymi ludźmi brakuje nam słów. Krępująca cisza wskazuje na to, że nie było jednak między nami silnej więzi. Zawsze takie sytuacje przyjmuje z pokorą, nic na siłę. Tak już bywa jedni odchodzą ale na szczęście przychodzą inni :)

Najbardziej lubię sytuację gdy poznaję nowych ludzi i po półgodzinnej rozmowie, która przychodzi z ogromną łatwością okazuje się, że spotykam pokrewną duszę. Możemy paplać godzinami na różne tematy. Tak jakbyśmy się już wcześniej znali. Z doświadczenia wiem, że z takimi ludźmi utrzymuje najtrwalsze kontakty. Jednak nie było by to możliwe gdyby nie zaangażowanie obu stron w budowaniu i utrzymaniu znajomości. Budowaniu więzi, która z czasem może przerodzić się w trwałą przyjaźń. Nawet odległość i chwilowy brak kontaktu jej nie zaburzy.


Cheers! :*

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz