- Ja: mamo czy mogę zamówić u ciebie pyszne ciasto drożdżowe ze śliwkami?
- Mama: tak, a czy ja mogę zamówić wnuki?? :)
- Ja: hymmmm....
Mam kochaną mamę więc nigdy nie wyraziłaby swoich oczekiwań w zaprezentowany prze zemnie sposób:) Napisałam tak dlatego ponieważ większość kobiet pragnie zostać matkami, mężczyźni ojcami (może trochę w mniejszym stopniu :) a rodzice marzą o tym by w końcu pełnić rolę dziadków. Dodatkowo w odpowiednim wieku odczuwalna jest presja społeczna. Szczególnie dotyczy to małych miasteczek. Natomiast pewne wydarzenia w życiu oddalają nas od roli rodzica:
Mam tu na myśli sytuację, w której kobiety nie decydują się na dzieci.
Ponieważ:
1. Nie mogą nikogo sensownego spotkać z kim mogą mieć bobasy
3. Praca, częste wyjazdy nie pozwalają im założyć rodziny, bo nie znajdują
odpowiedniego momentu
4. itd. itd. itd.......przykłady można mnożyć
a lata NIESTETY lecą !!! :))
Możemy jedynie uzbroić się w cierpliwość i czekać aż coś się zmieni. Albo!... Zacząć działać. Sporządzić plan zmiany pracy, partnera (o ile chcemy to zrobić). W przypadku gdy nie możemy nikogo sensownego spotkać powinniśmy zacząć "wychodzić do ludzi", poznawać nowych. Przeanalizować co nam nie pozwala realizować naszych marzeń, o ile dzieci są naszym marzeniem. W końcu skupić się na sobie i dowiedzieć się czego tak naprawdę od życia chcemy. Co zapewni nam szczęście. Czy jest nim na pewno dziecko. Warto podjąć ryzyko niż denerwować się, że wszyscy się nas czepiają a my jesteśmy tacy bezbronni i poszkodowani. Ja podjęłam to ryzyko i ustaliłam sama ze sobą czego tak naprawdę chcę od życia. Różne sytuacje (często trudne) pomogły mi dojść do pewnych wniosków. Samo nic się nie wydarzy, a jak się nawet wydarzy to z pewnością nie będziemy z tego zadowoleni. Ja zawsze w takich sytuacjach kiedy dzieje się coś bez mojej ingerencji bywam niezadowolona :))
Możemy jedynie uzbroić się w cierpliwość i czekać aż coś się zmieni. Albo!... Zacząć działać. Sporządzić plan zmiany pracy, partnera (o ile chcemy to zrobić). W przypadku gdy nie możemy nikogo sensownego spotkać powinniśmy zacząć "wychodzić do ludzi", poznawać nowych. Przeanalizować co nam nie pozwala realizować naszych marzeń, o ile dzieci są naszym marzeniem. W końcu skupić się na sobie i dowiedzieć się czego tak naprawdę od życia chcemy. Co zapewni nam szczęście. Czy jest nim na pewno dziecko. Warto podjąć ryzyko niż denerwować się, że wszyscy się nas czepiają a my jesteśmy tacy bezbronni i poszkodowani. Ja podjęłam to ryzyko i ustaliłam sama ze sobą czego tak naprawdę chcę od życia. Różne sytuacje (często trudne) pomogły mi dojść do pewnych wniosków. Samo nic się nie wydarzy, a jak się nawet wydarzy to z pewnością nie będziemy z tego zadowoleni. Ja zawsze w takich sytuacjach kiedy dzieje się coś bez mojej ingerencji bywam niezadowolona :))
Cheers! :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz